Archiwum Polityki

Gorący tyłek Mony Lisy

Londyńska Tate Modern postanowiła z rozmachem uhonorować dorobek Duchampa, Man Raya i Picabii, twórców najbardziej osobliwego z nurtów dwudziestowiecznej sztuki – dadaizmu. Wystawa nosi wiele mówiący podtytuł: „Moment, w którym sztuka zmieniła się na zawsze”.

Gdyby kuratorzy mieli więcej fantazji, równie dobrze mogliby zaproponować: „Moment, w którym zaszlachtowano tradycyjną sztukę”. Dadaizm to nie był bowiem jeszcze jeden, kolejny nurt w sztuce, taki jakich na początku XX w. zrodziło się wiele. Nie tyle proponował nowe środki artystycznego wyrazu, ile w zasadniczy sposób przewartościowywał wszystko, co zostało dotychczas stworzone. Czynił to zresztą na dwa sposoby. Po pierwsze, kwestionując, wyszydzając i burząc dotychczasowe wartości, tradycje i hierarchie.

Polityka 15.2008 (2649) z dnia 12.04.2008; Kultura; s. 62