Archiwum Polityki

Bystry Boris

Czy mer Londynu ekscentryk Boris Johnson zapanuje nad światową metropolią, w której za cztery lata odbędą się kolejne Igrzyska Olimpijskie?

Londyn ma szczęście do nietuzinkowych włodarzy. Urząd wybieralnego w wyborach bezpośrednich mera wielkiego Londynu ustanowiono po referendum w 2000 r. Nie należy go mylić z ceremonialnym lordem merem londyńskiego City.

Najpierw przez dwie czteroletnie kadencje rządził metropolią lewicowiec „Czerwony” Ken Livingstone. Zasłynął z tego, że walczył z laburzystami Blaira (ale w końcu się pogodzili), kochał się w Castro i Chavezie, od którego chciał kupić tanio wenezuelską ropę dla londyńskich autobusów, i z rozładowania korków metodą drastycznych opłat (25 funtów od dużego auta) za wjazd do centrum.

Polityka 38.2008 (2672) z dnia 20.09.2008; Świat; s. 60