Archiwum Polityki

Cud sojowy (i inne)

Brazylia to taka kraina, że reszta świata mogłaby dla niej nie istnieć.

To jest opowieść o innej Brazylii. Nie ma tu miejsca na biedę, narkogangi, niewolników i policjantów, którzy po godzinach strzelają do bezdomnych dzieci. To prawie wyłącznie optymistyczna opowieść o państwie, któremu się udało.

W mieście Quissama w stanie Rio de Janeiro wyrastają jedna po drugiej szkoły i świetlice, które władze miejskie budują za pieniądze z praw do eksploatacji nowo odkrytych tu złóż ropy. W Camacari w stanie Bahia na północnym wschodzie miasto finansuje szkoły i kursy baletu z podatków płaconych przez fabrykę Forda.

Polityka 38.2008 (2672) z dnia 20.09.2008; Świat; s. 64