Archiwum Polityki

Koniec Tytanika

Aż dziw, że zmarł z przyczyn naturalnych. Podając informację o śmierci Salmana Radujewa – czeczeńskiego więźnia nr 1 – wiceminister sprawiedliwości Julij Kalinin podkreślał te właśnie okoliczności: „na ciele zmarłego nie dostrzeżono żadnych oznak przemocy”. Aresztowany w marcu 2000 r. odsiadywał w obozie karnym w Solikamsku koło Permu wyrok dożywocia. W latach 80. był sekretarzem Komsomołu; dekadę później, jako zięć prezydenta Dżochara Dudajewa, znalazł się wśród najbardziej wpływowych czeczeńskich dowódców polowych.

Polityka 51.2002 (2381) z dnia 21.12.2002; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 19