Archiwum Polityki

Dolce vita

Każdy kocha inaczej. Lech Nikolski i Krzysztof Janik ulegają namiętności bez żadnych hamulców. Marek Borowski usiłuje pamiętać o sercu i zachowuje pewną powściągliwość. Józef Oleksy najpierw łapczywie otacza się przedmiotami pożądania, aby na końcu odmówić sobie konsumpcji. Premier, według zapewnień rzecznika rządu, jest w tej materii zdyscyplinowany, jednak z nieoficjalnych przecieków wynika coś innego. Sylwetka prezydenta sugeruje, że żyje tylko wspomnieniami, ale to nieprawda.

Politycy kochają słodycze. Prezydent Aleksander Kwaśniewski bez bólu rozstał się z mięsem, nawet drobiem, którego nie jada już od dziewięciu miesięcy. Łatwo poszło z alkoholem, ale najtrudniej przyszło mu zrezygnować z dobrego, świeżego pieczywa. W kwestii słodyczy zachował pewien pragmatyzm. – Jestem specjalistą od diet i wiem, że w pewnym momencie pojawia się niepohamowana ochota na coś słodkiego – mówi. – Widocznie organizm domaga się glukozy.

Polityka 51.2002 (2381) z dnia 21.12.2002; Kraj; s. 32