Archiwum Polityki

Kresy pamięci

Wszyscy zabużanie mieli w rubryce „miejsce urodzenia” wpisane – obok Wilna czy Kołomyi – ZSRR. Pamięć o polskich Kresach długo należała wyłącznie do sfery uczuć wewnętrznych. Dziś się nie tylko ujawniła, ale i skomercjalizowała.

Bezpośrednio po wojnie, gdy trwały jeszcze przesiedlenia – słowa Kresy, Wilno, Lwów specjalnie nie raziły nawet władz. Do czasu. Jeżeli na początku 1946 r. zapraszano wyższych urzędników Ministerstwa Administracji Publicznej do ponownie otwartego w Zakopanem pensjonatu Lwowianka, to już pod koniec tego roku pojawiające się na warszawskich murach napisy „Wilno” były traktowane jako działalność wroga i natychmiast je ścierano. Wkrótce cenzura zaczęła reagować alergicznie na każdą wzmiankę o Kresach, co nieraz doprowadzało do sytuacji karykaturalnych – np.

Polityka 51.2002 (2381) z dnia 21.12.2002; Historia; s. 110