Archiwum Polityki

Lunatycy

To niesamowite, ale miliony Amerykanów nie wierzą, że program Apollo został uwieńczony lądowaniem człowieka na Księżycu.

Kiedy 9 września 2002 r. 72-letni Buzz Aldrin walnął w szczękę o połowę bez mała młodszego Barta Sibrela, incydent zostałby zapewne zignorowany przez amerykańskie media, gdyby przedmiotem sporu nie było pamiętne wydarzenie sprzed trzydziestu trzech lat. Sibrel miał cztery latka, gdy Buzz Aldrin wraz z Neilem Armstrongiem jako pierwsi ludzie postawili nogę na Księżycu. Na samo wspomnienie o tym łza się w oku kręci. Połowy dzisiejszych mieszkańców naszego globu nie było jeszcze na świecie, zimna wojna toczyła się w najlepsze i lądowanie amerykańskich astronautów w statku Apollo 11 na Srebrnym Globie świętowane było przez wszystkich wrogów komunizmu jako tryumf wolności i demokracji.

Polityka 51.2002 (2381) z dnia 21.12.2002; Nauka; s. 126