Archiwum Polityki

Tajska łagodność

Pogoda taka, że chętnie marzy się o ciepłych krajach i gorących potrawach. I w Warszawie można mieć taką frajdę.

To idealne miejsce dla początkujących miłośników kuchni chińskiej – Wook. Duża, utrzymana w czerwono-czarnej kolorystyce sala, nowoczesna, lecz z wyraźnymi akcentami chińskimi, ze stolikami tak zmyślnie rozmieszczonymi, że nie siedzi się sobie na głowie, i miłą, szybką obsługą.

W głębi część kuchenna, w której trzech Chińczyków przyrządza na oczach gości zamówione potrawy. Tylko zupy nalewa się z pojemników. Wszystkie inne dania powstają z wcześniej przygotowanych składników, smażone w gorącym oleju, właśnie w wooku, czyli bardzo głębokiej, zwężającej się ku dołowi okrągłej patelni, która jest podstawowym wyposażeniem chińskiej kuchni.

Polityka 5.2007 (2590) z dnia 03.02.2007; Ludzie; s. 89