Archiwum Polityki

Skóra a kultura

Malowanie, tatuowanie, deformowanie czaszki, przekłuwanie, wypalanie, nacinanie, piłowanie i łamanie – wszystko to robiono od tysięcy lat w imię piękna, tradycji lub religii.

Większości takich modyfikacji nie potrafimy dzisiaj udowodnić, gdyż nie zachowały się tkanki miękkie – możemy jedynie się ich domyślać na podstawie zachowanych opisów lub najróżniejszych ilustracji.

Najmniej bolesne było zwykłe malowanie ciała. Dziś w ten sposób podkreślamy urodę i tuszujemy jej defekty, kiedyś miało to o wiele ważniejsze funkcje. Przeróżne znaki na ciele zapewniały człowiekowi opiekę bogów, zdrowie, szczęście albo świadczyły o jego pozycji społecznej lub o wejściu w świat dorosłych.

Polityka 17.2006 (2552) z dnia 29.04.2006; Nauka; s. 104
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >