Archiwum Polityki

Pink Punk

Pink Freud, Punk Freud, Universal Music Polska 2006

Ani pink, ani Freud, ani punk, ani Floyd. Po prostu dobry, mocny, spontaniczny i energetyczny jazz, poszerzony o środki współczesne, ale też świadomy swoich freejazzowych korzeni. W tej produkcji, poza podstawowym składem tria Wojtka Mazolewskiego (trąbka, bas, perkusja) pojawia się skrzypaczka, wiolonczelistka oraz saksofonista grający również na flecie, niech nikt nie spodziewa się tu jednak brzmień klasycznych i w ogóle spokoju – chwilami trzeba mieć nawet mocne nerwy. Elektronika jednak mniej rzuca się tu w uszy niż na poprzednich płytach zespołu z Wybrzeża – tu muzyka ma charakter akustyczny. Propozycja ujmująca świeżością, czasem nawet humorem.

Dorota Szwarcman

Polityka 6.2007 (2591) z dnia 10.02.2007; Kultura; s. 67
Reklama