Archiwum Polityki

Więcej Zachodu

20 czerwca 1922 r. o godzinie 8.00 na most graniczny w Szopienicach – łączący II Rzeczpospolitą z Górnym Śląskiem, a przed wojną Rosję z Rzeszą – wjechał niewielki oddział kawalerii Wojska Polskiego. Po kwadransie za przednią strażą pojawił się gen. Stanisław Szeptycki. Na czele dalszych polskich oddziałów szła kompania powstańców śląskich. W ten uroczysty sposób raczkująca, niespełna czteroletnia RP, wykonując decyzję Ligi Narodów, zaczęła przejmować kawałek Śląska, który straciliśmy jeszcze za Kazimierza Wielkiego. Takich powrotów nasza historia wcześniej nie znała.

Dzień był ciepły i słoneczny – wymarzony na narodowy patetyczny spektakl. Polskę witano entuzjastycznie. Koło dawnej budki granicznej stała brama powitalna spięta żelaznym łańcuchem, z ogniwami pomalowanymi na czarno i biało, a więc w pruskich kolorach. Powstaniec-inwalida wielkim młotem rozbił łańcuch i zawołał: „Pękajcie okowy niewoli. Górny Śląsk jest wolny – armio wkraczaj nań i połącz z Polską!”. Wcześniej – dodajmy – ogniwa zostały rozcięte i dyskretnie złączone sznurkiem.

Polityka 25.2002 (2355) z dnia 22.06.2002; Historia; s. 68