Archiwum Polityki

Pikasy i bohomazy

Pablo Picasso był geniuszem. Ale czy był największym twórcą XX w., jak się powszechnie zwykło uważać? Warto zadać sobie to pytanie przy okazji wystawy prac mistrza w stołecznym Muzeum Narodowym.

Picasso bardzo wcześnie zdobył sławę i bogactwo, zyskał wielbicieli, pochlebców i miłośników. Ale sukces niekoniecznie oznaczał uznanie. Niemal od początku towarzyszyły jego sztuce opinie kpiące i napastliwe. Nie dziwi, gdy ich autorami byli inni twórcy, zazdrośni o sławę lub ślepo wierni własnym, odmiennym koncepcjom malarskim. Jego dawny druh w artystycznych poszukiwaniach Maurice de Vlaminck w latach czterdziestych bez ogródek wyrzucał mu, iż „ponosi winę za wprowadzenie francuskiego malarstwa w śmiertelny zaułek, w dziedzinę negacji, niemocy, agonii”.

Polityka 47.2002 (2377) z dnia 23.11.2002; Kultura; s. 60
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >