Archiwum Polityki

Kraj Władcy Much

Nie ma już w Wielkiej Brytanii dylematu, czy popierać Labour czy konserwatystów. W wyborach będą się liczyły osobowości i dlatego pewnie przed szansą stoją nie tyle konserwatyści, co ich nowy przywódca David Cameron.

Wyświetlany teraz u nas film „Królowa” przypomina świetne początki Tony’ego Blaira. Z dnia na dzień nowy premier, autor zwycięstwa wyborczego, w które Partia Pracy prawie już przestała wierzyć, uczy się sztuki kierowania państwem. I to w momencie kryzysu, jakim była fala antymonarchicznych nastrojów wywołanych brakiem empatii rodziny królewskiej po śmierci „królowej serc” księżnej Diany. Jest w filmie scena, w której Elżbieta II rzuca mimochodem do swego premiera, że i on doświadczy kiedyś takiego odwrócenia się ludzi od siebie.

Polityka 9.2007 (2594) z dnia 03.03.2007; Świat; s. 54