Archiwum Polityki

Komu dziękować za wzrost?

Od kilku kwartałów potwierdza się to, co ekonomiści prognozowali od dawna: polska gospodarka wchodzi w fazę szybkiego wzrostu. Kazimierz Marcinkiewicz przypisuje to działaniom swojego rządu. Opozycja ma diametralnie odmienne zdanie. Skąd naprawdę to przyspieszenie? I jak długo potrwa?

Rośnie nie tylko produkcja. Zwiększają się także gwałtownie inwestycje, a to jest dowód, że przedsiębiorstwa uznały wzrost za trwały, a perspektywy większej sprzedaży za pewne. Nadal szybko rozwija się eksport, rośnie realna siła nabywcza płac i dochodów, powoli – lecz systematycznie – zwiększa się zatrudnienie i spada bezrobocie. Słowem, w gospodarce powracają dobre czasy, a ich efekty prędzej czy później odczują wszyscy.

Sukces ma oczywiście wielu ojców.

Polityka 20.2006 (2554) z dnia 20.05.2006; Gospodarka; s. 40