Archiwum Polityki

Kaganek w toalecie

Obawiam się, że już niedługo zakończą życie w dwóch prywatnych kanałach osławione reality shows, a ja nie zdążę dorzucić garści osobistych złośliwości do tego, czym od kilkunastu tygodni żywi się nasza prasa. Reality shows nie doczekało się jeszcze poprawnego tłumaczenia na polski, widać ustawa o języku nie zachęca do poszukiwań. Co więcej słownikowo poprawne tłumaczenie jest już od dawna zajęte przez filozofów. Jeśli przyjmiemy, że słowo „reality” oznacza rzeczywistość, musimy podjąć debatę o tym, czy po pierwsze, rzeczywistość istnieje, a po drugie, czy mamy narzędzia, żeby ją poznawać i rozumieć i dalej już się sypią odnośniki do Immanuela Kanta, a wcześniej biskupa Berkeleya, Descartes’a, czyli Kartezjusza i tak dalej aż do antyku.

Polityka 20.2001 (2298) z dnia 19.05.2001; Zanussi; s. 105