Archiwum Polityki

Terrorystyczny holding Osamy

Ani Osama ibn Laden, ani talibowie, ani rakiety nie były w stanie przeszkodzić Abdulowi Hajderowi, szefowi protokołu dyplomatycznego MSZ i ambasadorowi Afganistanu w Polsce, w dotarciu na kolejną sesję Międzynarodowego Klubu „Polityki” do Wrocławia. Trzy tygodnie wcześniej ambasador miał mówić o Osamie i jego terrorystycznym holdingu przez telefon. Kiedy satelitarne połączenie z Afganistanem nie powiodło się, żartowano, że to sprawka Osamy. Później okazało się, że prawdziwą przyczyną był atak rakiet samosterujących na jedno z ostatnich gniazd talibów; nad Afganistanem zostało wyłączone pole telefonii komórkowej.

Polityka 23.2002 (2353) z dnia 08.06.2002; s. 103