Archiwum Polityki

Dzień świra

[dobre]

Czy ten tytuł ma się kojarzyć z „Dniem świstaka”? Tam, jak pamiętamy, bohater wpadł w pętlę czasu i nie mógł się z niej wydostać, zaczynając ten sam dzień wciąż od nowa. Bohater nowego filmu Marka Koterskiego nie znajduje się w tak przykrej opresji, ale i tutaj wrażenie jest takie, jakby czas stanął w miejscu. Codziennie ten sam rytuał higieniczny, kłótnie z natrętami zakłócającymi spokój, zupka w domu matki itp., plus te same niespełnione postanowienia i tęsknoty.

Polityka 24.2002 (2354) z dnia 15.06.2002; Kultura; s. 48