Archiwum Polityki

W kosmos na truskawki

Powiat świdwiński w Zachodniopomorskiem. Niemal cztery na dziesięć osób nie ma tu pracy – krajowy rekord. Gdy o danych GUS dowiedział się reporter zagranicznej agencji prasowej, chwycił za telefon: – To jak wy tam pracujecie, od świtu szturmowani przez bataliony desperatów? – pytał w urzędzie pracy w Świdwinie. Tymczasem z rana miejscowy pośredniak zieje pustkami. Bezrobotnych łatwiej zaś spotkać w kawiarni parku wodnego Relax.

Siedemnastotysięczne przygraniczne miasteczko w województwie zachodniopomorskim. Wymarłe w dżdżysty piątkowy poranek. Tleniona blondynka w okienku informacyjnym powiatowego urzędu pracy załatwia jedynego klienta. Dyżurujące za dnia bezczynne 40-letnie męskie grona z wieczora młodnieją i z ławek przesiadają się na ścisk do aut dudniących muzycznym hukiem.

A jednak Świdwin nie wygląda na miasto nędzarzy: równo kładzione chodniki, wystawne siedziby starostwa, banku i ZUS, malowane kamienice, kręte tuby – zjeżdżalnie oplatające basen.

Polityka 14.2002 (2344) z dnia 06.04.2002; Społeczeństwo; s. 76