Archiwum Polityki

Transport pod controlą

Wyniki pierwszych kontroli nowo powołanej Inspekcji Transportu Drogowego składają się na smutny portret branży: biedni przemęczeni kierowcy w starych popsutych samochodach.

Gest oficera w ciemnozielonym mundurze przypomina ten, który wykonują wędkarze chwaląc się rozmiarami swojej zdobyczy. – Taaaki plik dokumentów – szczerze przyznaje zapytany, co będzie musiał przygotować do kontroli zatrzymany właśnie kierowca. Jednak kontrola kończy się szybko, nie dłużej niż po dwóch minutach. Rzut oka na opony ciężarówki wystarczył, by straciła ona dowód rejestracyjny. Z zastępczym dokumentem musi wykonać ostatni kurs – do bazy.

Zatrzymany kierowca białego Volvo opatrzonego wielkim napisem Zakład Przetwarzania Złomu Metalowego był szczerze zaskoczony widokiem funkcjonariuszy wysiadających z policyjnej furgonetki: ciemnozielone mundury, cywilne kurtki i kanarkowe odblaskowe kamizelki z obco brzmiącym napisem „controle” na plecach.

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Kraj; s. 28