Archiwum Polityki

Polacy nie gensi

W związku z rychłym przystąpieniem szeregu nowych państw do Unii Europejskiej w państwach członkowskich rozgorzała na nowo dyskusja o praktycznych problemach pisemnej i ustnej komunikacji. W ciałach unijnych zasiądą wkrótce reprezentanci mówiący ponad dwudziestoma językami. Przetłumaczenie każdego wypowiedzianego czy napisanego w jakimś języku słowa na wszystkie pozostałe sparaliżowałoby finansowo i czasowo pracę każdej komisji, komitetu czy rady.

Od lat rozważany jest zatem wybór jednego języka, który spełniłby rolę współczesnej, europejskiej lingua franca.

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Fusy plusy i minusy; s. 100