Archiwum Polityki

Salonowy slalom

Jak tu się nie sfrustrować? Ciągle słyszę o salonach. W salonach to, w salonach tamto. Gdzie te salony? Przeczytałem ostatnio, że niejakiego pana Masę wprowadził pan Kajtek na salony. Nie wiedziałem: salonowe życie kwitło nawet w Pruszkowie. Myślałem, że epoka salonów minęła, bezpowrotnie odeszły w przeszłość gry i zabawy bywalców. Ot, dowiedziałem się z zapisków kronikarskich Antoniny Domańskiej, że gdzieś na przełomie XIX i XX w. salonową atrakcją było „badanie jędrności dekoltów dam”.

Polityka 42.2002 (2372) z dnia 19.10.2002; Groński; s. 103