Archiwum Polityki

Ile ciągnik wyciągnie

O fabryce ciągników w Ursusie ostatnio przycichło – to dobrze czy źle? To cisza przed burzą – ostrzegają ludzie do niedawna związani z zakładem. Najpierw Ursus dostanie nowy zastrzyk gotówki ze Skarbu Państwa, a zaraz potem firmę się sprywatyzuje. W ten sposób publiczne pieniądze wpadną do kieszeni kilku cwaniaków.

Ursusem rządzi dziś Stanisław Bortkiewicz. Szefem Zakładów Przemysłu Ciągnikowego Ursus SA został w grudniu 1997 r. z nadania lidera związkowego Zygmunta Wrzodaka, dziś posła Ligi Polskich Rodzin. Wtedy nominację Bortkiewicza uważano za typowo polityczną, bo, argumentowano, niby jakie kwalifikacje przemawiają za człowiekiem, który wcześniej był lekarzem pediatrą w Ostródzie, potem prowadził małą hurtownię, a biznesu uczył się od Feliksa Siemienasa, którego metody na sukces w interesach analizowało przez lata kilka prokuratur?

Polityka 22.2002 (2352) z dnia 01.06.2002; Gospodarka; s. 66