Archiwum Polityki

Skałki pod strzechy

Wspinacz to łojant. Słownikowo – osobnik świadomie decydujący się na wchodzenie do góry możliwie najtrudniejszą drogą bez czerpania z tego korzyści materialnych. Łojantów w Polsce przybywa z każdym rokiem. Elitarny kiedyś alpinizm dzięki sztucznym ściankom staje się modny i masowy. Zszedł z gór do ludzi.

Piątek wieczór, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego. Studenckie niedobitki przygotowujące się do poprawek egzaminów tkwią w czytelni przy zapalonych lampkach. Dwa piętra niżej, przy głośnej muzyce, kilku młodych ludzi mierzy się ze ścianką. Dzięki późnej porze nie wchodzą w paradę bywalcom znajdującego się w tym samym pomieszczeniu placu zabaw i zjeżdżalni dla dzieci.

Ścianka to imitacja stromego zbocza z systemem uchwytów i szczelin, po których wspinacz się podciąga.

Polityka 9.2006 (2544) z dnia 04.03.2006; Na własne oczy; s. 100