Archiwum Polityki

Gitara Hendrixa pod młotek

Mają swoje losy także gitary. Największy gitarzysta w historii rocka nie żyje od 32 lat. Przed śmiercią, jak było wtedy w modzie, Jimi Hendrix podpalał trzy razy swojego fendera stratocastera sunburst w muzycznej ekstazie. Tłumaczył, że w ten sposób składał w ofierze to, co kochał najbardziej – muzykę. Gitarę z nadpalonym gryfem podarował innej legendzie rocka Frankowi Zappie. Zappa wkrótce o niej zapomniał, a po jego śmierci w 1993 r.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 15