Archiwum Polityki

Państwo środka

Socjaldemokracja, która od 1932 r. tylko przez 9 lat była w opozycji, otrzymała właśnie od wyborców mandat na dalsze cztery lata. Jeśli chodzi o czas pozostawania przy władzy, wkrótce wyprzedzi nieboszczkę KPZR z byłego ZSRR. Jak ona to robi?

Szybsze (dwukrotnie) niż w pozostałych krajach unijnych tempo wzrostu gospodarczego, wzrost dochodów realnych, zmniejszenie bezrobocia do poziomu, na którym zaczyna brakować siły roboczej, zrównoważenie bilansów państwowych... Pewnie dlatego szwedzka socjaldemokracja nie poszła w ślady siostrzanych partii europejskich i nie oddała władzy prawicy. A 53-letniemu premierowi Göranowi Perssonowi udało się dość znacznie zwiększyć liczbę mandatów, co rzadko zdarza się partiom rządzącym.

Mimo pojawiających się od lat opinii o upadku szwedzkiego państwa opiekuńczego, gnębiącego obywateli najwyższymi w Europie podatkami, pacjent ma się całkiem nieźle i pogłoski o jego śmierci, jak w przypadku Marka Twaina, wydają się nieco przesadzone.

Polityka 39.2002 (2369) z dnia 28.09.2002; Świat; s. 54