Archiwum Polityki

Strażnik fasonu

„Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym” to najbardziej pogodna książka Jerzego Pilcha. Ale to nie znaczy, by Pilch zatracił zdolność zjadliwego komentowania otaczającej nas głupoty, sztuczności i intelektualnego blagierstwa.

Przeszło dziesięć lat w felietonistycznej branży, kilkaset opublikowanych tekstów w „Tygodniku Powszechnym”, a od kilku lat w „Polityce”, kilka tuzinów karczemnych awantur z ich powodu, wreszcie cztery książki, wliczając najnowszą, wypełnione co celniejszymi krótkimi utworami. Jedną z nich – „Bezpowrotnie utraconą leworęczność” – krytyka uznała za szczytowe osiągnięcie gatunku, a sam autor wielokrotnie wyznawał, że forma felietonu, choć różna od powieściopisarstwa, jest dla niego równie twórcza i ważna.

Polityka 39.2002 (2369) z dnia 28.09.2002; Kultura; s. 63