Archiwum Polityki

Niezatapialny

Ostatnie decyzje minister Barbary Piwnik – dymisje prokuratorów apelacyjnych w Katowicach i Gdańsku – dowodzą, że prokurator na funkcji to stanowisko niepewne. Każdy minister sprawiedliwości odwołuje i powołuje kolejnych prokuratorów, często w atmosferze skandalu. Zdarzają się jednak prokuratorzy właściwie nietykalni; niestraszne im zmiany ekip politycznych, bo każdej mają coś do zaoferowania.

Historia Włodzimierza Blajerskiego, dzisiaj prokuratora Prokuratury Krajowej, a do niedawna szefa Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, pokazuje dziwną trwałość niektórych karier. Kiedy w 2001 r. ministrem sprawiedliwości w miejsce Lecha Kaczyńskiego został Stanisław Iwanicki, Włodzimierz Blajerski awansował na szefa Prokuratury Krajowej. Iwanicki, kolega ze studiów Blajerskiego, już wcześniej go promował. W 1993 r. mianował Blajerskiego szefem Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, chociaż ten nigdy wcześniej nie był prokuratorem.

Polityka 20.2002 (2350) z dnia 18.05.2002; Kraj; s. 32