Archiwum Polityki

Rządzenie przez śledzenie

PiS musi ciągle robić coś, żeby w politycznym kotle wrzało.

Co się właściwie stało, że u progu minionego tygodnia pojawiły się nerwowe rozważania o przyspieszonych wyborach, wywołane przez polityków PiS? Czy w ciągu trzech tygodni obowiązywania porozumienia stabilizacyjnego zdarzyło się cokolwiek, co w sposób zasadniczy zmieniałoby sytuację w parlamentarnej koalicji wspierającej rząd Kazimierza Marcinkiewicza? Nie. Więc o co chodzi?

W ostatnim czasie nie było ani jednego głosowania w sprawach objętych umową, które można byłoby uznać za złamanie paktu stabilizacyjnego, koalicjanci byli lojalni w każdej najdrobniejszej kwestii.

Polityka 11.2006 (2546) z dnia 18.03.2006; Temat tygodnia; s. 20