Archiwum Polityki

Czym kuszą fundusze?

Już 2 mln Polaków umieściło w funduszach inwestycyjnych około 70 mld zł. A to dopiero początek. Wkrótce oszczędzanie w funduszach stanie się czymś tak naturalnym jak korzystanie z bankomatu czy z karty płatniczej. Fundusze popularnością biją dziś na głowę lokaty bankowe czy zakupy obligacji skarbowych. Ryzyko co prawda większe, ale potencjalne zyski również.
Polityka

W sposobach lokowania pieniędzy stopniowo upodobniamy się do bardziej zamożnych społeczeństw. Jeszcze do niedawna dominował Polak-ciułacz, który każdy zaoszczędzony grosz wkładał do szuflady, a potem większą sumę niósł do banku. Teraz firmy badające rynek usług finansowych wyróżniają również Polaka-inwestora. To nazwa trochę na wyrost, bo przeciętny inwestor obraca u nas niewielkimi kwotami (kilkaset złotych miesięcznie). Jest jednak elastyczny, otwarty na nowości, poszukuje najlepszych ofert i wybiera różne metody inwestowania.

Tę zmianę mentalności potwierdza Zbigniew Jagiełło, szef Pioneer Pekao, najstarszego i największego w Polsce towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Widzi też, że coraz szerszy strumień pieniędzy płynie do jego 21 funduszy. W 2003 r. Pioneer przełamał magiczną granicę – 10 mld zł zarządzanych aktywów. Potrzebował na to aż jedenaście lat. Po następnych dwóch latach, w maju 2005 r., pękła kolejna bariera – 15 mld zł. Do przekroczenia 20 mld zł wystarczyło już tylko 9 miesięcy. Korki od szampana strzeliły 23 lutego. – Jest wyraźny wzrost, który potrwa kilka lat. Klientów będzie przybywać – twierdzi Jagiełło.

Dlaczego wybieramy TFI

Dobre nastroje panują również w innych towarzystwach funduszy inwestycyjnych (TFI), przedsiębiorstwach najczęściej powiązanych z grupami bankowymi. Klientów nikomu nie brakuje. Doszło do tego, że jeden z funduszy ING Banku Śląskiego, inwestujący na giełdzie w akcje małych i średnich spółek, musiał wstrzymać przyjmowanie nowych wpłat. – Kusiliśmy ludzi dobrymi wynikami i choć wciąż chcieli nam powierzać swoje pieniądze, nie mogliśmy znaleźć kolejnych ciekawych i zyskownych małych przedsiębiorstw na warszawskim parkiecie – tłumaczy Sebastian Buczek, prezes ING TFI.

Polityka 11.2006 (2546) z dnia 18.03.2006; Poradnik; s. 84
Reklama