Archiwum Polityki

Od deski do deski

Coraz rzadziej sądy penitencjarne wypuszczają skazanych na warunkowe przedterminowe zwolnienie. Przepisy się nie zmieniły, ale atmosfera tak. Kara ma być odpłatą, a nie środkiem do naprawiania złych charakterów.

Więzienie w Kamińsku. Pierwszy raz karany Grzegorz R., były żołnierz jednostki GROM, zaliczył już ponad połowę kary trzech lat pozbawienia wolności. Skazano go za nieumyślne spowodowanie śmierci. Spokojny, nie grypsuje, nie sprawia kłopotów wychowawczych. Czeka na tzw. wokandę – posiedzenie sądu penitencjarnego, podczas którego zostanie rozpatrzony jego wniosek o przedterminowe warunkowe zwolnienie.

Zakład karny w Łodzi. Pierwszy raz karany Zdzisław P., były instruktor muzyki w ognisku opiekuńczo-wychowawczym.

Polityka 22.2007 (2606) z dnia 02.06.2007; Kraj; s. 32