Archiwum Polityki

Świeży blask starych gwiazd

Im dalej udaje nam się zajrzeć w głębię Wszechświata, tym dziwniejsze rzeczy dostrzegamy. Teraz naukowcy głowią się, jak wyjaśnić powstanie galaktyki, która liczy ok. 13 miliardów lat.

Między wrześniem 2003 a styczniem 2004 r. potężny teleskop Hubble’a sfotografował obiekty pochodzące z wczesnego etapu ewolucji Wszechświata – z okresu tuż po tzw. ciemnej erze, w której materia kosmiczna jeszcze nie świeciła. W ciągu jedenastu dni przebadał obszar nieba w gwiazdozbiorze Piec (Fornax) i sfotografował około 10 tys. galaktyk o różnych kształtach i rozmiarach. Celem naukowców było wyłowienie z nich takich, które istniały już 400–800 mln lat po Wielkim Wybuchu, a więc liczących ok. 13 mld lat. Obszar ten jest najdalszym zakątkiem Wszechświata, do jakiego udało się kiedykolwiek zajrzeć (nie licząc obserwacji tak zwanego promieniowania tła).

Jesienią minionego roku grupa astronomów z zespołu GOODS (Great Observatories Origins Deep Survey), kierowana przez Bahrama Mobashera z Europejskiej Agencji Kosmicznej i z Space Telescope Science Institute w Baltimore w USA, doniosła o odkryciu w tym zbiorze galaktyki (oznaczonej jako HUDF-JD2), której powstanie szacuje się właśnie na około 800 mln lat po Wielkim Wybuchu.

Obiekt odkryty przez Mobashera, 6–8 razy większy od naszej Drogi Mlecznej, nie jest widoczny w świetle widzialnym. Jego światło zostało całkowicie zaabsorbowane przez obłoki gazu wodorowego, gdy pokonywało dystans ok. 13 mld lat świetlnych. HUDF-JD2 została wykryta przez kamery na podczerwień zainstalowane w teleskopie Hubbl’a oraz przez detektory podczerwieni europejskiego Very Large Telescope.

Dużą niespodzianką dla badaczy okazały się też wyniki obserwacji galaktyki dokonane przez kosmiczny teleskop Spitzera, specjalizujący się w obserwacjach obiektów kosmicznych w podczerwieni. Jego czułość piętnastokrotnie przewyższa możliwości Hubble’a.

Polityka 12.2006 (2547) z dnia 25.03.2006; Nauka; s. 80
Reklama