Archiwum Polityki

Izba poniżeń

Marszałek Sejmu Marek Borowski w czasie ostatniego posiedzenia Sejmu wzywał posłów, by Wysokiej Izby nie zmieniali w ludową gospodę. Pan marszałek zdecydowanie gospodzie uchybił. W porównaniu z tym, co dzieje się w parlamencie, tradycyjna polska gospoda ludowa jawi się jako oaza spokoju, dobrych obyczajów i osobistej kultury. Sejm natomiast stał się miejscem wyjątkowej wprost agresji, chamstwa, nietolerancji i zwyczajnego nieuctwa.

Polska polityka degraduje się w tempie po 1991 r. niespotykanym. Gdy przyjrzeć się wydarzeniom politycznym minionego tygodnia, można powiedzieć – rutyna. Kolejny koalicyjny spór dotyczący negocjacji z Unią Europejską miał w istocie charakter wewnątrzpartyjny, bez większego znaczenia. Nikt nie potrafi przecież z sensem odpowiedzieć na pytanie: dlaczego to kilkuset holenderskich rolników tak zagraża suwerenności kraju i polskości polskiej ziemi. Na tym polu jednak prezes PSL postanowił odzyskać wpływy w swej partii i zyskać w oczach opinii publicznej, którą najzwyczajniej wprowadza się przy okazji w błąd.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kraj; s. 18