Archiwum Polityki

Miedziaki z Polskiej Miedzi

Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi, jedno z największych polskich przedsiębiorstw, od 10 lat znajduje się w permanentnym przeciągu. Wiatr wieje raz z lewej, raz z prawej. Powód zainteresowania polityków wpływami w kombinacie jest oczywisty. Ogromne pieniądze do podziału, nieograniczona władza w regionie i wpływy sięgające daleko poza.

Przez ostatnie miesiące prasa ujawniała przypadki finansowych nadużyć w Miedzi. Wiceprezes, który został aresztowany, bo pieniędzmi KGHM Polska Miedź gwarantował operacje spółki z Wysp Dziewiczych. Kierowca do specjalnych poruczeń, zarabiający więcej niż prezydent RP. Sekretarka wynagradzana jak prezes banku. Willa wynajęta za ponad milion złotych. Słowem: niekontrolowany przepływ pieniędzy do prywatnych kieszeni. Ale z dokumentów KGHM można wyczytać jeszcze co innego: mechanizm przepływu pieniędzy z gospodarki do polityki.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kraj; s. 24