Archiwum Polityki

Pierwszy zajazd w Wiśniczu

Arystokraci pojawili się pod warownią wczesnym rankiem. Na bramie założyli kłódki i łańcuchy, powiesili flagę rodową i tablicę z napisem „teren prywatny”. Tak oto, na oczach zdumionych pracowników zamku w Nowym Wiśniczu, turystów i policjantów, dokonał się pierwszy w dziejach III Rzeczypospolitej książęcy zajazd.

Zamek w Wiśniczu, dziś ponad 600-letni, z początkiem XVII w. stał się rodową siedzibą książąt Lubomirskich, którzy z czasem zyskali oficjalny tytuł hrabiów na Wiśniczu. To właśnie dzięki nim zyskał swoją urodę i potęgę. Z czasem jednak warownia i okalający ją gród zaczęły podupadać. Zamek przeszedł w ręce Sanguszków, Potockich i Zamoyskich, a po pożarze w 1831 r. zamienił się w zupełną ruinę.

Ruinę odkupiło z początkiem XX wieku Zjednoczenie Rodowe Lubomirskich, rodzinne stowarzyszenie.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kraj; s. 29