Archiwum Polityki

Podróż do wnętrza mózgu

W kinie pojawił się nowy sposób narracji: polega on na wciągnięciu widza w odczuwanie, w reakcje, w osobiste wizje postaci, bez reszty, bez dystansu, bez ostrzeżenia, że tkwimy w obcej osobowości; głównym osiągnięciem tej tendencji jest rola Russella Crowe’a w „Pięknym umyśle” jako uczonego schizofrenika.

Marzeniem autorki beletrystyki kryminalnej Agaty Christie było napisanie powieści, w której poszukiwanym sprawcą zbrodni byłby sam czytelnik. Paradoks nie do realizacji, który jednak wyraża ambitny program: absolutne wprowadzenie nas we wnętrze charakteru. Otóż w podobnym zamiarze kino pozwoliło sobie na kilka prób, wśród których „Piękny umysł” jest głównym sukcesem. Do jakiego stopnia jest on jednak nowy? Kino, owa maszyna psychoanalizy, z reguły stara się, byśmy osobiście utożsamili się z bohaterami.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kultura; s. 50