Archiwum Polityki

Klan ponad wszystko

Najpierw z Arabem Muhammadem mieszkała Żydówka Rachela. Wieś przymykała na to oczy, ale potrzbny był potomek. Rachel spakowała walizki a z Ameryki sprowadzono Dżalilę.

Wszystko zaczęło się od fotografii, którą przyniosła matka Muhammada zaraz po powrocie z pielgrzymki do Mekki. Z kolorowej, amatorskiej odbitki spoglądała kobieta o ciemnych, wesołych oczach i starannym makijażu. Nosiła różową, koronkową bluzkę z krótkim rękawem. Tak Muhammad zobaczył po raz pierwszy Dżalilę. Postać nie bardzo pasującą do otoczenia, w którym rodzina Muhammada mieszkała od pokoleń. W arabskich wsiach wspinających się białymi domami na wzgórza po obu stronach wąwozu Ara, na trasie z Tel Awiwu do Nazaretu, starsze kobiety wciąż jeszcze chodzą zakwefione, a żadna młódka nie odważyłaby się uszminkować ust.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Społeczeństwo; s. 80