Archiwum Polityki

Bomba w turbanie

Wolność prasy nie oznacza, że wszystko wolno

Na jednym z rysunków groźnie patrzący brodacz trzyma w turbanie bombę z zapalonym lontem. Na innym – imam mówi do tłoczących się w kolejce do islamskiego raju terrorystów-samobójców: – Dosyć, dziewice już nam się skończyły! Takich dwanaście karykatur ukazało się w duńskiej gazecie „Jyllands-Posten” we wrześniu; wybuchły niczym bomba z opóźnionym zapłonem cztery miesiące później muzułmańskim „dniem międzynarodowego gniewu”.

Zachód zareagował dwojako.

Polityka 6.2006 (2541) z dnia 11.02.2006; Komentarze; s. 19