Archiwum Polityki

Romek, Tomek i 14 niezależnych

Od „Pianisty” Polańskiego do „Zemsty” Wajdy – sezon polskich filmów

Wrzesień był kiedyś oficjalnie mianowany miesiącem filmu polskiego. Od lat nikt już o tym nie pamięta, ale i tak zwykle w pierwszym jesiennym miesiącu sporo się w krajowym kinie dzieje. Już 5 września wchodzi na ekrany „Pianista”. Po festiwalu w Cannes rozgorzała dyskusja, z moim skromnym udziałem, czy jest to film polski, czy nie. (Ja miałem wątpliwości). Jeżeli jednak sam Roman Polański uważa, iż jest to obraz polski, to nie wypada się nie zgadzać, choć podtrzymuję opinię, iż sukces „Pianisty” nie jest bynajmniej tryumfem polskiej kinematografii, nie należy się więc spodziewać, iż wpłynie on ożywczo na jakość krajowej produkcji.

Polityka 35.2002 (2365) z dnia 31.08.2002; Komentarze; s. 17