Archiwum Polityki

Zakorzenieni

Uzgodnione stanowisko koalicyjne może być takie, że pozostajemy przy różnych stanowiskach – powiedział jeden z działaczy Samoobrony w chwilę po uroczystym podpisaniu kolejnego aneksu do umowy wiążącej trzy rządzące partie. Koalicja jest więc umocniona i trwa do wyborów. Ale być może pozory mylą.

Dlaczego w ogóle potrzebne było odnowienie umowy koalicyjnej? Początek rozmów o aneksie przypada na czas wysuwania kandydata na stanowisko prezesa NIK. Mamy tu do czynienia niemal z rytuałem: pojawia się stanowisko, na którym PiS zależy, i wówczas rusza koalicyjny targ, blokowanie, wyrywanie.

Tak samo było obecnie: nic więc dziwnego, że jeden z punktów aneksu mówi, że kandydat PiS na prezesa NIK uzyska poparcie umawiających się stron, zgodnie z dokonanymi wcześniej ustaleniami.

Polityka 27.2007 (2611) z dnia 07.07.2007; Temat Tygodnia; s. 24