Archiwum Polityki

Pilnuj kieszeni, w której siedzisz

W górnictwie działa trzydzieści związków zawodowych – każdy samorządny i niezależny. Głównie z nazwy: kilkuset działaczy pobiera pensje z kopalnianych kas, kopalnie utrzymują związkowe biura. Szefowie spółek i związkowy aparat to jedna zgrana drużyna.

Związki niezależne są jedynie od rządu, ale tylko wtedy, kiedy u władzy jest akurat konkurencyjny obóz polityczny. – Związkowcy chodzą na pasku prezesów – krzyczy Sierpień 80. Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników, największej, obok górniczej Solidarności, organizacji skupiającej 40 tys. ludzi – zaprzecza. – Niektórzy koledzy nie rozumieją jeszcze, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku i działania w interesie firmy mylą z uległością wobec jej szefów.

Polityka 34.2002 (2364) z dnia 24.08.2002; Kraj; s. 28