Archiwum Polityki

Złoty strzał

Nasze długi zagraniczne sięgają kilkudziesięciu lat wstecz, kiedy je zaciągano i kilkudziesięciu lat w przód, kiedy jeszcze będziemy je spłacać. Dyskusje, czy się opłaciło pożyczać i co należało z kredytami zrobić, mają już sens wyłącznie akademicki. Ale co robić teraz, kiedy aż po rok 2008 będzie nam przybywać po pół miliarda dolarów spłat rocznie, a źródło dodatkowych dochodów w postaci prywatyzacji wysycha?

W hallu Ministerstwa Finansów na tablicy orientacyjnej jeszcze nie ma nowych nazwisk; tylko sam nowy szef Marek Belka i jedyny wiceminister ze starego składu – Krzysztof Ners. Jego jednego dymisji nie przyjęto, bo prowadził właśnie poufne negocjacje na temat spłat długu z Brazylią; trudno żeby o poważnych pieniądzach rozmawiał w imieniu rządu jego były urzędnik.

Ners wracał z Rio de Janeiro 30 paź-dziernika, akurat kiedy w studio TVP toczyła się dyskusja kilku posłów na temat podatków, długów, budżetu.

Polityka 45.2001 (2323) z dnia 10.11.2001; Kraj; s. 30