Archiwum Polityki

Teoria zatopionego statku

W tej powieści jest tajemnica i przygoda, życiowy rozbitek i intrygująca kobieta, zatopiona brygantyna i mroczna historia sprzed wieków. Wydane właśnie „Cmentarzysko bezimiennych statków” Arturo Péreza-Reverte, jednego z najinteligentniejszych i najpoczytniejszych pisarzy współczesnych, kontynuuje najlepsze tradycje europejskiej powieści.

Historia zaczyna się tak: w prestiżowym domu aukcyjnym w Barcelonie licytowany jest atlas morski z 1751 r. Dzieło XVIII-wiecznej kartografii trafia w ręce Tánger Soto z Muzeum Morskiego w Madrycie. Chwilę później Coy – oficer marynarki oskarżony o spowodowanie katastrofy na morzu i główny bohater powieści – staje się świadkiem kłótni między dwojgiem uczestników zażartej licytacji.

A potem, jak na rasową prozę przygodową przystało, powabna Tánger prosi marynarza skazanego na przymusowy pobyt wśród szczurów lądowych o pomoc.

Polityka 45.2001 (2323) z dnia 10.11.2001; Kultura; s. 44
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >