Archiwum Polityki

Gazetowy hipermarket

Kupując czasopisma można się nieźle obłowić. „Twój Styl” dołączył ostatnio do swoich numerów torebki-kosmetyczki w trzech kolorach. „Viva!” zaproponowała podkoszulki miniaturowych rozmiarów, za to również w trzech kolorach. „Superlinia” w upalne lato podarowała woreczki do lodu, a „Shape” kawę Jacobs (bez cukru). „Dziewczyna” dodała kalendarz szkolny, „Uroda” podpaskę Libresse. Hojna „Przyjaciółka” oferuje romans Harlequina i płytę, a „Bravo Girl” zaskakuje obdarowanych pierścionkiem na palec od stopy. „Naj” dołożył naszyjnik z kwiatkiem oraz „Najpiękniejsze modlitwy Jana Pawła II”. Również dzieci już od najmłodszych lat są rozpieszczane prezentami od dobrych medialnych wujków. „Kubuś Puchatek” oferuje okulary przeciwsłoneczne , „Księżniczka” spinki z puszkiem, a „Twoje Dziecko” łopatkę i krem.

Powoli dojdzie do tego, że przedmioty będą coraz bardziej okazałe, a czasopisma coraz mniejsze, aż doczekamy się ich zaniku. I może o to chodzi prześcigającym się w pomysłach specjalistom od marketingu.

Krystyna Lubelska

Polityka 33.2002 (2363) z dnia 17.08.2002; Kultura; s. 52
Reklama