Archiwum Polityki

Ścięcie po bloku

Po latach porażek nasi siatkarze znów zagrali jak za czasów Huberta Wagnera. W imponującym stylu zakwalifikowali się do finałów Ligi Światowej i właśnie walczą w Brazylii z absolutną czołówką.

Jeszcze rok temu, w finałach Ligi rozgrywanych w katowickiej hali przy własnej publiczności, nie spełnili oczekiwań i zajęli siódme, przedostatnie miejsce. Polscy siatkarze mieli znakomite momenty, często prowadzili, mieli przewagę, ale gdy rywale ich dochodzili – łamali się jak trzciny na wietrze, przegrywali na finiszu. Teraz role odwróciły się: w czasie eliminacyjnych meczów Polacy potrafili wychodzić z niekorzystnych sytuacji, mijać przeciwnika i wbijać go w parkiet bombowymi zagrywkami oraz ścięciami.

Polityka 33.2002 (2363) z dnia 17.08.2002; Społeczeństwo; s. 78