Archiwum Polityki

Na renifera i Muminka

Czy Laponię można wylansować jak telefony Nokia? Finowie podjęli się tego zadania, choć wakacje za kołem podbiegunowym z pewnością nie są pierwszym skojarzeniem, które by przyszło do głowy turyście. Ale od czego marketing.

Levi powstało z niczego. W dziesięć lat wyrosło na najszybciej rozwijający się fiński ośrodek zimowy. Levi to jednocześnie opatentowany znak towarowy oraz logo przyciągające oko. Nazwa musi dobrze wpadać w ucho i dawać się wymówić w różnych językach, jak w przypadku każdego innego markowego produktu. Równie prosto musi się tu dać dojechać (wszelkie różnice z Zakopanem są czysto przypadkowe). Z lotniska Kittila do Levi jest 18 km pustej drogi. – Przyjęliśmy założenie, że w godzinę od wylądowania turysta powinien już siedzieć w Levi przed swoim rozpalonym kominkiem.

Polityka 2.2002 (2332) z dnia 12.01.2002; Świat; s. 40