Archiwum Polityki

Życie seksualne gościa kąpielowego

JR/Polityka

Cztery na jednego

Ona była z grupy bioder, on z grupy kręgosłupów. Zobaczył ją w stołówce. Siedziała przy sąsiednim stoliku. Nie chichotała jak koleżanki. Uśmiechała się delikatnie. Nic z tego nie będzie – pomyślał – za ładna i za młoda jak dla ciebie. Ale następnego dnia, kiedy czekał na – jak mówią kuracjusze Domu Zdrojowego w Ciechocinku – moczenie dzienne, czyli gimnastykę w basenie solankowym, ona przyszła. Na stoliku zostawiła swój harmonogram zabiegów i weszła do szatni.

Polityka 8.2008 (2642) z dnia 23.02.2008; Ludzie; s. 82