Archiwum Polityki

Gwiazdy i gwizdy

Najdłużej i niezawodnie działającym w branży showmanów był Zygmunt Kałużyński. Nikt nie wiedział, co powie ani co zrobi za chwilę. Showman z prawdziwego zdarzenia przekracza bowiem granice, ale zawsze czyni to w jakimś celu. A niewielu to dziś potrafi.

Reżyser telewizyjny Leszek Kumański: – Showman to człowiek kreatywny, który umie wyjść poza to, co może przeczytać na prompterze, potrafi spontanicznie zareagować na sytuację, improwizować. Jednak taką osobowość trzeba odpowiednio sformatować, bo nie jest tak, że każda nadaje się do wszystkiego.

Jerzy Kryszak dusi się np. w formule teleturniejowej, z kolei Karol Strasburger tak zrósł się z „Familiadą”, że trudno go sobie wyobrazić w innego typu show, podobnie jest z Tadeuszem Sznukiem, który ma swoich oddanych fanów programu „Jeden z dziesięciu”, ale nie sposób byłoby obsadzić go w roli prowadzącego np.

Polityka 16.2006 (2551) z dnia 22.04.2006; Kultura; s. 64