Archiwum Polityki

Boję się Kaczyńskiego, nie Leppera

Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, był gościem Salonu „Polityki” w Piwnicy pod Baranami. Kilka opinii wygłoszonych podczas tego spotkania nabiera dodatkowej aktualności.

Nowy krawat PiS

Nie ma dziś w Polsce sporu, czy Andrzej Lepper ma społeczny mandat, by być politykiem. On ten mandat potwierdza z kadencji na kadencję, co nie zmienia faktu, że jest politykiem groźnym dla Polski. Obecnie jednak mniej boję się Leppera przebranego w szatki socjalliberała, który coraz rzadziej nosi biało-czerwony krawat, będący symbolem nieustannego buntu. Bardziej boję się Jarosława Kaczyńskiego, który taki właśnie krawat zakłada systematycznie. Obawiam się więc sytuacji, w której PiS i jego prezes uznają, że dla zwiększenia szans realizacji tej wizji, jaką jest budowa wielkiej partii ludowo-socjalistyczno-konserwatywnej, faktycznie przejdą na stronę Samoobrony.

Polityka 16.2006 (2551) z dnia 22.04.2006; Salon Polityki; s. 104
Reklama