Archiwum Polityki

Życie na gazie

Mieszkańcy dolnośląskiej wsi Wierzchowice, w pobliżu której zapalił się gazowy szyb wiertniczy, są przekonani, że żyją na bombie zegarowej. Podobnie myślą zapewne obywatele Mogilna i czterech innych miejscowości oznaczonych na mapie gospodarczej Polski symbolami PMG – podziemny magazyn gazu.

Przyczyny wypadku w Wierzchowicach bada specjalna komisja, ale według niepotwierdzonych informacji można w przybliżeniu zrekonstruować, co się stało. Awaria zdarzyła się 21 lipca w trakcie budowy podziemnego zbiornika gazu. Na taki zbiornik wykorzystuje się wyeksploatowane złoże, w które wpompowywany jest gaz dostarczany z rurociągu. By móc to uczynić, trzeba najpierw złoże odpowiednio do tego celu przystosować.

W Wierzchowicach wiercono za pomocą kupionej niedawno w USA maszyny bardzo trudny technicznie otwór poziomy na głębokości 1600 m.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Społeczeństwo; s. 67
Reklama