Archiwum Polityki

Danse macabre

Miały dotrwać dwie, góra trzy pary – tak przewidywali organizatorzy Kaliskiego Maratonu Tańca. Nie przypuszczali, że nagroda w wysokości 10 tys. zł wyzwoli w ludziach taką determinację. Po 23 godzinach tańca na parkiecie walczyła ponad połowa. Strugi potu, zaciśnięte zęby, zwolnione ruchy opuchniętych nóg, ale nikt nie chciał się poddać.

Podobno maratony tańca to rozrywka czasu recesji. Przed wojną chętnie startowali w nich bezrobotni, mieszkańcy biednych dzielnic Warszawy i Łodzi. Dobrze znała je Ameryka czasów wielkiego kryzysu. Wtedy właśnie powstała książka Horace`a McCoy’a „Czyż nie dobija się koni”, na motywach której nakręcono słynny film z Jane Fondą i Michaelem Sarazzinem.

Gdyby kryzys rzeczywiście datować maratonami, to w Kaliszu zaczął się on w zeszłym roku. Wtedy stawka wynosiła 5 tys. zł.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Na własne oczy; s. 92
Reklama